Skip to content

Ballada o Dzikim Zachodzie

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Że westerny wciąż jeszcze są w modzie Wysłuchajcie więc proszę ballady O tak zwanym najdzikszym zachodzie Wokół preria i skały na przeciw Jak gdzie indziej świeciło tam słońce Marli starcy, rodziły się dzieci I tym tylko od innych różni się ta ballada Że w tym mieście gdzieś na prerii krańcach Na jednego mieszkańca jeden sheriff przypada Jeden sheriff na jednego mieszkańca Bo nikt w mieście za spluwę nie chwytał I od dawna już każdy zapomniał Jak wygląda prawdziwy bandyta Gospodarka i przemysł był na nic Ale każdy czy duży czy mały Czuł się za to bezpieczny bez granic I tym tylko od innych różni się ta ballada Że w tym mieście gdzieś na prerii krańcach Na jednego mieszkańca jeden sheriff przypada Jeden sheriff na jednego mieszkańca To pocieszcie się tym, że nareszcie Którejś nocy krzyk ludzi obudził "Bank rozbity, bandyci są w mieście!" Nikt nie wstanie za spluwę nie chwyci Skoro każdy świadomość zatracił Czym się różnią od ludzi bandyci I tym tylko od innych różni się ta ballada Że w tym mieście gdzieś na prerii krańcach Na każdego człowieka nagle strach upadł blady Od sheriff'a do zwykłego mieszkańca Że westerny wciąż jeszcze są w modzie Wysłuchaliście państwo ballady O tak zwanym najdzikszym zachodzie Ludzkie w nim krzyżowały się drogi Lecz nie wszystkim świeciło tam słońce Bo bandyci krążyli bez trwogi Gdy nie grozi nam żadne RiiFiiFiiFii Że czasami najtrudniej jest rozpoznać bandytę Gdy dookoła są sami sheriff'i I tym tylko od innych różni się ta ballada Że w tym mieście gdzieś na prerii krańcach Na jednego mieszkańca jeden sheriff przypada Jeden sheriff na jednego mieszkańca Jeden sheriff na jednego mieszkańca Jeden sheriff na jednego mieszkańca