Skip to content

Historia

Popek
Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Gruby pan siedzi sam na ławce w parku Wieje wiatr, szumi las Ma z pięć dych na karku Siedzi sam i wygląda jak reszta dziadków I nadchodzi ona, punktualnie jak w zegarku Od miesiąca siedzi tam w Życie wprowadzając plan Ona już nie ma szans, już nie zobaczy was Z nieba leje straszny żar Dziadek siedzi cicho-sza Głosy w głowie mówią mu weź ją zgwałć Ten pedał tam siedzi od lat Chce złapać dziewczynkę Ten chuj jeszcze nie widział krat Nie wierzę że żyje spierdalaj Spierdalaj spierdalaj Bo zaraz cię zabiję spierdalaj Spierdalaj spierdalaj-cie stąd pedofile Kiedy dziecko nie ma szans Jak powiedział Popek w pierwszej zwrotce Excuse me, pardon, to był żart Kreuję przyszłość i zmieniam historię Zaraz kurwie skręce kark i powinni Mi za to przyznać order Wszyscy rodzice są tu na tak On powinien czuć na plecach oddech Skręciłbym ci kark w stylu MMA I bez mrugnięcia oka jak boga kocham Wciągnał cię do bramy i zajebał jak psa Zajebał jak psa jak cię tylko spotkam Ten pedał tam siedzi od lat Chce złapać dziewczynkę Ten chuj jeszcze nie widział krat Nie wierzę że żyje spierdalaj Spierdalaj spierdalaj Bo zaraz cię zabiję spierdalaj Spierdalaj spierdalaj-cie stąd pedofile Spierdalaj spierdalaj Spierdalaj z parku ty jebany pedale Spierdalaj a teraz tak na poważnie Słuchajcie kurwa mać no naprawdę, mam dziecko i Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji Najgorszy scenariusz napisany przez życie I kurwa pedofila, dla rodziców Przysięgam jakbym Na wyciągnięcie ręki złapał takiego chuja No to chyba tak jak w tej Piosence skręcił bym mu kurwa kark Ten pedał tam siedzi od lat Chce złapać dziewczynkę Ten chuj jeszcze nie widział krat Nie wierzę że żyje spierdalaj Spierdalaj spierdalaj Bo zaraz cię zabiję spierdalaj Spierdalaj spierdalaj-cie stąd pedofile