Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Problem
Słoń & Mikser
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Woo, yo, yo, joł, joł
Ja gwałcę mózg, mikrofony i trzy rzędy pod sceną (haha)
Ty nagrałeś jedno demo i się wozisz jak senior (aha)
Twój cały image jest ściemą, na życie zarabiasz zadkiem (haha)
Hejtujesz mnie cipo? Hejtuj swoją matkę (hej)
Jak Beavis i Butthead mamy na strychu bałagan (haha)
Przy moim bragga się bujasz jak Corky Thatcher po dragach (woo)
Nie gadaj bzdur o mnie synu to może unikniesz kary (tak)
Kiedy ja słuchałem kaset ty się kąpałeś z wikarym (haha)
Bryle ci zaparowały, nie wiesz co to skillsy (hej)
Zbladłeś jakbyś przy pierdzeniu jebnął kleks w jeansy (prr)
Zamknij świński ryj, bo dla mnie to proste (tak)
Boli cię to, że gram koncert kiedy ty idziesz na nockę (aha)
Zwiedzamy całą Polskę z zachodu na wschód (woo)
Wychlejemy całą wódę i rozpierdolimy klub (aha, haha)
Mam wersów w bród i wszystkie z nich są wielkie (aha)
A ty co najwyżej możesz pograć z ojcem w butelkę (lalala)
Mają problem gwiazdorzy, których nikt nie zna (mają problem)
Ich publiką na koncertach są puste krzesła
Mają problem, ja powiem ci o co chodzi kolego
To o tych pseudoraperach, którym spuchło ego
Mają problem, każdy myśli że jest virtuozo (mają problem)
A ja mic'em jak kosą amputuję ci ozor
Mają problem my wiemy jaki jest ich problem (mają problem)
Pierdolą o pieniądzach, a ledwo zgarniają drobne
Chuj ci w kanalizę dla mnie liczą się fakty (aha)
Tu niejeden wróbel ćwirek chce być jak pterodaktyl
Brak ci jaj, cierpisz na chroniczny zanik fiuta
Wykupię twój cały nakład za mój jednodniowy utarg, kumasz?
Niektórym się popierdoliły tryby
Są planktonem a już chcą pływać jak grube ryby
Gdyby wielkość genitaliów była zależna od rapu
To ja swojego kutasa woziłbym na paleciaku (haha)
Zawodowcy hałasu lecą szyby w budynku (woo)
Więc uważaj żeby uciekając nie pogubić stringów synku (haha)
Napinka przez net nic ci nie da (nic ci nie da)
Twoje życie towarzyskie to ekstremalna bieda (uhu)
Oto powrót Jedi, a wy nie wierzcie bredniom
Pamiętaj, że to przy nas wszyscy samozwańcy bledną (ahaha)
Strzelam w samo sedno jak jebany Wilhelm Tell
Biorąc twoje jabłko Adama na potencjalny cel (na potencjalny cel)
Hej muszę cię ostrzec znów robimy krążek (woo)
Więc nie puszczaj tego siostrze, bo zapewne zajdzie w ciążę (aha)
Pogrążę słabych w bólu, głupota osiąga szczyt (szczyt)
Pozostawimy po nich lasy nagrobkowych płyt
Wchodzę w bit jak MC Breed jak B.G. Knocc Out (tak, tak)
Charakterystyczny wokal jak Zack de la Rocha, chłopak (de la Rocha, chłopak)
Widzę że łzy ci rozmazały brokat
A twoją szkaradną lachę już jebał cały lokal (ah ah)
Tnę jak rozbity pokal, bębenki ci rozszarpię
Czterdziestu łysych typa sieje rozpierdol w knajpie (uu u)
Oto liryczny snajper, celuje w środek brwi
Zamieniam czerwone punkty na czołach w kałużę krwi
Mają problem gwiazdorzy, których nikt nie zna (mają problem)
Ich publiką na koncertach są puste krzesła
Mają problem ja powiem ci o co chodzi kolego (mają problem)
To o tych pseudoraperach, którym spuchło ego
Mają problem, każdy myśli, że jest virtuozo (mają problem)
A ja mic'em jak kosą amputuję ci ozor
Mają problem, my wiemy jaki jest ich problem (mają problem)
Pierdolą o pieniądzach, a ledwo zgarniają drobne
Aha, jak masz kurwa problem to to wyłącz cipo
Yo z pozdrowieniami dla wszystkich naszych kurwa ludzi w całej Polsce
Ten 2010, Mikser na beatie, Słoń
Oho demonologia synu
Joł, jebać wszystkich idiotów (haha)