Skip to content

NFZ

Bedoes 2115
Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Dwa jeden jeden pięć Jezu Chryste Kubi Nigdy nie potrzebowałem spluwy by zasłużyć na szacunek Czasy młodzieńczego buntu dawno nam już kurwa przeszły Zegarki nie pokazują godziny jednak pokazują włożoną pracę i to że idę gdzieś Gram to dla dobrych chłopaków którzy pakują to w srebro by kupić se nowe J'sy W nocy budzi mnie demoniczne wołanie diabeł liczy mój szmal mówiąc Bedi nienawidzę cię Chcę upiec więcej więc nie zajmuję beefem się chcę zrobić pengę więc nie zajmuję syfem się Nie pójdę z tobą pić bo wolę VIP'em być Nie mieć VIP'a w ręce i w bani więcej niż Zinedine Ona serio chce być z nami wbić z nami Wydać kwit z nami tylko po to by się pochwalić Tyle wąsów jakbym był w Hiszpanii Patrzę na jej dupę ma aspirację by być mami Kto jest lepszy na scenie? Jedyny beef którego się boję to ten z moim dealerem Ale już jebać to w banię uderza mi Setaloft popijam piwem i zwijam bo w furze już czeka ziom na mnie Actavis już przemawia przeze mnie nie potrafię mówić poważnie Mam demony w sobie hajs to kierunek w moim kompasie Wybiłem się? Nie wiem po prostu robię co trzeba Podaję tej suce Xanax a w siebie ładuję Adderall Szafka pełna psychotropów nażarta sucz chce się pieprzyć Szafka pełna psychotropów ty nie pytaj skąd mam recepty Ona daje mi coś więcej coś dzięki czemu lepiej śpię Znowu połykam tabletkę demony ciszej wołają mnie Ja jestem już w swojej strefie pokój 2115 Szafka jest pełna tabletek mordo mów mi NFZ Miałem hajs zrobić gdzie mój hajs ziomy Gdzie ten stuff gdzie ten blant gdzie mój plan ziomy Gdzie mój gang gdzie mój skład gdzie mój gang gdzie mój hajs Kolejna butla jest jak puszka pandory Wchodzę do fryzjera a fryzjerka daje propsy Gdy wracam z melanżu zbijają mi piątki w nocnym Moje życie przypomina granie w kości Suki mi przypominają latynoski Fani przypominają mi czemu żyje jednak dawno już mordo zapomniałem o miłości Moje życie przypomina granie w kości wypadają mi szóstki Suki mi przypominają latynoski szczególnie kiedy wypadną im biusty I typów to boli zjada ich zazdrość Ja piszę numery kiedy walą wiadro Zawsze jestem szczery nie możesz tego odmówić nie możesz tego ogarnąć I typów to boli zjada ich zazdrość Zja-zjada ich zazdrość typie zjada ich zazdrość gang gang Ona daje mi coś więcej coś dzięki czemu lepiej śpię Znowu połykam tabletkę demony ciszej wołają mnie Ja jestem już w swojej strefie pokój 2115 Szafka jest pełna tabletek mordo mów mi NFZ