Skip to content

Camp

Francis
Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Bonjour Francis Deemz ma ten sauce, boi! Ej, żyłem w ciemnościach, kiedy nie miałem nawet grosza przy duszy Stres to mój najlepszy ziomal, bo bez niego jestem pusty Przez lata małe kroki, żeby dzisiaj wielkie ruchy Kiedyś siedziałem na murku, a dzisiaj liczymy stówy Zrzucam wers, robię sos z kolegami z branży Flexujemy się melodią, dziwko, nas obatrzysz Atakujemy tu tą scenę, tuż do tatuaży Jedna baba, dziesięć typa, pewnie Ci się marzy Powiedz mi, ile jeszcze muszę czasu robić to, aż w końcu się zwróci? Ta dziwka nie daje mi nic poza śladem na głowie, dlatego zrobiłеm to sam To ciężkie wybory, młodziaki czekają na to, żeby wеjść, potem szybko się zgubić Zrobiłem to tak, żeby zagrało wszystko Pierdolę ten rap, robię tak jak mi gra Put that shit, Lister in this bitch Three six FAM Nie byłeś, gdzie my, więc powiedz, proszę, co Ty wiesz o tym? Oh, co ty wiesz? Po tym widzę teraz banknot Dwa cztery na studio, zarabiamy hajs za ten zwrot Hajs za ten zwrot, dawaj hajs za ten zwrot (dawaj hajs) Dzwoni na telefon mi, ale to jest bez sensu, nie Muza dała siano, ale jeszcze więcej stresu, ye Nie posiedzisz z nami, nie masz głowy do biznesu Nawet poza granicami pilnujemy interesu, he Energia nigdy taka sama, muszę dokończyć kilka spraw Pucują się tu każdemu, myślą, że tak zdobędą świat Ja mam inny plan, ja mam inny plan Nie porównuj mnie do was Kto mnie wychował? To mnie wychował Mówią, że to nie mój klimat Dawny brat brał Hallsy, żeby nie czuć głodu Później zrobił mnie na cash, dlatego nie ufam nikomu Ej, żmija kąsi tego, który daje, kurwa, ciepło Dlatego jak zaczyna syczeć, no to masz reagować prędko (sshh, sshh) Dwa razy już byłem w bagnie i więcej nie wracam Pochowałem to wszystko w sobie jak jebany Bakugan Jej uczucie daje mi ogromną siłę - talizman Ja za brata w ogień pójdę, nie skończę jak Saruman Mówią do mnie: pazzy, kocie Mówią do mnie: nawiń nam Na miasto przyjeżdża pakiet, zajebany cały wan Młodzi biorą to garściami, myślą, że to jakiś tran Odświeżam głowę, królewno, jakbym wsadził tam Kościan Znowu wpada mi cash, nie mam czasu na sen (Bo to) bo to zlewa się od liter, nagrywam to gówno w back to back (w back to back) A sobie lecę take za take (take, take) Na sobie lecę take za take Full focus w lesie, ma być swag To premium sprawa jest jak steak Jak nie stać Cię, to nic nie zjesz Teraz mogę spełniać sen, a kiedyś nie łapałem szczęścia Muszę uczyć się na błędach, każdy rok to nowa lekcja Mam to w wersach i na tekstach, dopiero zaczynam spektakl W głowie dobry stan, bo dobrze prowadzę siebie Zajebałem parę spraw, czas wylecieć ponad ziemię Badam teren, nie badam jej, bo badać nie chcę Z Adim nie chcę, pogadałaby z Shederem Siwa głowa obok siedzi, taki spotkał go już los (spotkał los) Nie dasz rady sam z problemem, to cię szybko zeżre nos Trzeźwieje głowa, to trzeźwieją słowa Dzisiaj wygrana, a wczoraj nagroda Kiedyś upadek, nie pomoże Monar Zostań pod nami, ja wychodzę ponad (ponad, ponad) Nie gadamy z durniem, chociaż wiem, się zaraz zlecą Twój funfel to głąb, Ty, Twój funfel to jełop Śmierdzi to, co palą, śmieszy to, jak jeżdżą Nie mogłeś podjechać, teraz odkupujesz sprzęgło Jeep na tych terenach, dawno przełączyłem na sport Tutaj wszędzie blokowiska, sztywna mina, głową outdoor Z bratem jedna micha, jak trza jechać, widać las rąk U mnie daily widać, że na co dzień wita bankroll