Skip to content

HANDPOKE (PROD. 4MONEY)

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Ekhm No, tak jak Ci mówiłem Będzie trochę truizmów, trochę rzeczy oczywistych Trochę takich rzeczy popularnych, ale chyba Chyba tego potrzebuję Yeah Mam sto zapisanych kartek Tysiąc dwadzieścia osiem w telefonie notatek I żadna nie jest pisana po wypłatę Jest tam, co czułem w danym dniu i dacie Chodziłem na ks. w Muzyku, gdzie pani goniła za poczucie rytmu Dziś z top producentem na rynku, siedzimy na studio I wszystko jest pięknie wbite do bitu I że ja nie umiem? Przejmuję se OLiS swym pierwszym, legalnym albumem A mój pan producent, tym jednym kliknięciem Rozkurwia tą twoją nudną partyturę Zgłaszam kandydaturę, na top w rap kandyduję I żeby przypomnieć, ziomal - rok w tył zdawałem maturę Typie, nie mówiłem "r", chciałem robić horror core W szkole też skreślali mnie, że obrałem inny tor Przez dziwne loty na bani zbytnio mnie kusiło zło Dzisiaj jara mnie zło, tylko to, kumasz? Podpinaj autotune'a, będę chciał to zrobię disco I gdzie teraz jesteś, leszczu, co życzyłeś, by nie wyszło W to co wszedłem dla zajawy, dzisiaj mi kreuje przyszłość Kiedyś tylko śniłem o tym, co zmieniłem w rzeczywistość (Bugs!) Tusz wbijam handpokiem, boli bym pamiętał wciąż Tworzymy historie, zdartych łokci, zdartych rąk Wciąż biegam gdzie moje, słychać wycie syren w dom Nie mogę zapomnieć, zdartych dłoni, zdartych stron Tusz wbijam handpokiem, boli bym pamiętał wciąż Tworzymy historie, zdartych łokci, zdartych rąk Wciąż biegam gdzie moje, słychać wycie syren w dom Nie mogę zapomnieć, zdartych dłoni, zdartych stron Nie myśl, że mi odjebało, ja dalej normalny chłopak Trochę bardziej pewny siebie, lecz z tą samą iskrą w oczach Trochę bardziej zarobiony, dalej zachrypnięty wokal Lecz kiedy mówię, że kocham, to naprawdę, ziomal, kocham Mama z tatą wychowali na mężczyznę Co nie wstydzi się łez w oczach Mama z tatą wychowali we własnym domu i na blokach Mama z tatą wychowali, by równo ludzi traktować Mama z tatą wychowali, dziękuję i bardzo kocham Spełniam marzenia (co?), dążąc do spełnienia Wychodzę z podziemia (oh), wyszedłem na legal (oh) Wciąż ten sam kolega, na roli hypeman'a Wciąż ta sama grupa, wszystkich Was doceniam W nocy wiecznie zabiegany, kapie krew mi na Jordany Trzecia w nocy, Red Bull w studio, bassem rozkurwiam membrany Każdy z mych ludzi oddany, śmieszą mnie ci, co się śmiali Dzisiaj sobie przypomnieli nagle, że się z nimi znamy (hatfu) Tusz wbijam handpoke'm, boli bym pamiętał wciąż Tworzymy historie, zdartych łokci, zdartych rąk Wciąż biegam gdzie moje, słychać wycie syren w dom Nie mogę zapomnieć, zdartych dłoni, zdartych stron Tusz wbijam handpoke'm, boli bym pamiętał wciąż Tworzymy historie, zdartych łokci, zdartych rąk Wciąż biegam gdzie moje, słychać wycie syren w dom Nie mogę zapomnieć, zdartych dłoni, zdartych stron