Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Czarny blues o czwartej nad ranem - wersja koncertowa
Stare Dobre Małżeństwo
Popularity · Moderate
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Czemu Cię nie ma na odległość ręki?
Czemu mówimy do siebie listami?
(Gdy Ci to śpiewam - u mnie pełnia lata)
Gdy to usłyszysz - będzie środek zimy
Czemu się budzę (o czwartej nad ranem)
(I włosy Twoje próbuję ugłaskać)
Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów
Jest tylko blada nocna lampka - łysa śpiewaczka
Śpiewamy bluesa bo czwarta nad ranem
Tak cicho żeby nie zbudzić sąsiadów
Czajnik z gwizdkiem świruje na gazie
Myślałby kto, że rodem z Manhattanu - czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Herbata czarna myśli rozjaśnia
A list Twój sam się czyta
Że można go śpiewać
Za oknem mruczą bluesa
Topole z Krupniczej
I jeszcze strażak wszedł na solo
(Ten z Mariackiej Wieży
Jego trąbka jak księżyc
Biegnie nad topolą
Nigdzie się jej nie spieszy)
Już piąta
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Już piąta
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz