Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Pancerz
Swiezy
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Jeszcze jedna prosta
Wyliczone koszta
Uśmiechnięta morda
Wszystko idzie ot tak
Przegrać to nie opcja
Jeszcze jedna wiosna
Od życia riposta
Od życia riposta w nos
Lecisz, miałeś biec
Tak wszystko się uparło
Celujesz w górę, a lecisz na dno
Wstajesz na chwilę, by znowu padnąć
Co to, kurwa, jest?
Przeszedłeś każdy hardkor
Na głowę leci, jakbym był Mario
Słońce się świeci, tylko na czarno dziś
Pancerz! Pancerz!
Nie jesteś Iron
A jeszcze chwilę temu, nie przeszłoby to przez gardło ci
Gaśniesz! Jasno!
Nie jak ostatnio
Bo świeci się najdłużej to, co
Nie przychodzi łatwo
Miasto snów, to żaden Eden
Kończy tu nie jeden, rządzi ruthless seven
W lesie głów wygra to jeden
Co ważne dla ciebie
Nikt nic o tym nie wie
Już od dawna nie zobaczysz na glebie
Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę
Już od dawna nie zobaczysz na glebie
Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę
Błędy to wiosło
Więc jebać prostą
Gorzej, jak gówno ci wniosło
Życie pod butem na dziąsło
Zła jest samotność
Więc szanuj ludzi, mordo
Nawet jak tylu zawiodło –
Zdrada jak bomba na pysk!
Trzeba żyć
Byś nie wstydził się na końcu
Życia, że w strefie komfortu
Mulisz dupę jak po towcu, gościu
Ile trzeba szans
Byś jedną złapał w końcu?
Na dobre życie – nie liczyć kosztów
Na siebie liczysz, nie kurwa ziomków
Pancerz! Pancerz!
Grasz elegancko
Przechodzisz obok lustra, tylko tak mijasz się z prawdą
Pancerz! Pancerz!
Nie daj się diabłom
Tylko prawdziwi gracze mogą cieszyć satysfakcją się
Miasto snów, to żaden Eden
Kończy tu nie jeden, rządzi ruthless seven
W lesie głów wygra to jeden
Co ważne dla ciebie
Nikt nic o tym nie wie
Już od dawna nie zobaczysz na glebie
Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę
Już od dawna nie zobaczysz na glebie
Lecę po kablach, a nie gdzie zawieje
Na fotach sprawdzam pojebane dzieje
Dawno nieprawda – tych błędów nie powielę