Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Nie palę
Chałtcore
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Zaczynam dzień
Nałogowo
Dzbanem kawy i breją prasową
Nieustająca
Inwazja bzdetów
Biczuje mózgi
Nagłówkami z netu
Ład narodowy
Jebana farsa!
Luzik chłopaki
Lecicie na Marsa!
Aż po horyzont
Biało-czerwono
Z falangą w dupę
Po łokieć wsadzoną
Z resztek włosów
Przerażenie
Przed ekranem
Czyści głowę
Może jutro
O tej porze
Trzeba będzie rwać
Łonowe
Oto uderza
Idea świeża
Jak kopulować
W rytmie słów papieża?
Cóż za wybitnie
Podniosła scena
To z Mateusza
Czy z Kim Ir Sena?
Dobra, chłopaki
Na stos Nergala!
Nergal na stosie
Myśli rozpala!
Może rozpala chłopakom
Ale Mi nie rozpala
Sorry, nie palę
Z resztek włosów
Przerażenie
Przed ekranem
Czyści głowę
Może jutro
O tej porze
Trzeba będzie rwać
Łonowe
Jak co dzień rano
Z niezłym wynikiem
Pompuję wargi
Pogardy zastrzykiem
Jak co dzień rano
Bez wahania cienia
Tankuję głowę
Wywarem z wkurwienia
I chciałbym bardzo
Móc w takiej chwili
Przyjąć szczepionkę
Na tych debili
I chciałbym bardzo
Nad dzbanem kawy
Mieć wyjebane na ich sprawy
Zapalić sobie skręta
Bez krwi w nabrzmiałych gałach
Gdzie panieńskim rumieńcem
Dzięcielina pała
Położyć się na trawie
Od słońca mrużyć oczy
Posłuchać śpiewu ptaków
Pomyśleć chuj wie o czym
Z resztek włosów
Przerażenie
Przed ekranem
Czyści głowę
Może jutro
O tej porze
Trzeba będzie rwać
Łonowe
Nikt już nie wie w gruncie rzeczy
Co tu cieszy, a co boli
Nikt już nie wie kto i kiedy
Tak to wszystko rozpierdolił