Skip to content

List

The Ostprausters Ft. Magdalena Bas
Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Znowu zamykam oczy, ale nie kładę się spać Wiesz, przesuwam w głowie myśli, nic innego nie jest ważne Wyobraźnią wspinam się na wydmę, gdzie tylko ja i ty A tutaj ja i bit znów tak na siebie zły Dziś zgasły te pragnienia, jak nasz wczorajszy melanż Ja za mną te wspomnienia, choć ciebie już nie ma I choć jestem już u celu naszych wspólnych marzeń Jestem tu sam jak palec i nic na to nie poradzę Tak blisko, jednak tak daleko, posłuchaj Pragnień niesionych wiatrem, te szeptane ci do ucha Choć jesteśmy niezależni, cały czas mam tą nadzieję Że będzie mi on przychylny i zaniesie mnie do ciebie To ty mnie obudziłaś, bym poznał co to siła Nijak przeczuć tą samotność, ten strach co nas zabija I choć jestem prawie sam, uwierz, że się postaram Oddany tylko tobie, dziś ja i dym z zegara X2 Nie rozpaczaj, to nie jest moja wina Skończyło się na dobre, nie mogę cię zatrzymać Nie pytaj co u mnie, ma miła po staremu Rap, rozbita jak drzewo, praca, studia, remont Wciąż oddany marzeniom swoim nic się nie zmieniło Ten czas to dla mnie przełom na tle tego co było Ty przestań się już martwić, też mam ochotę nieraz Nie ma sensu rozpaczaj gdy cię nie ma kto wspierać Emocje w sobie zbieram, co pomaga jak esperal Silniejszy jestem teraz, odnalazłem się w korzeniach Choć nie raz, nie dwa wracam do ciebie myślami Aby nie iść przez te życie z przymkniętymi oczami Sporo się już nauczyłem, jak żyć tu jestem pewien Kiedy raz spoglądasz w grzech, on też spogląda w ciebie Choć nie jest mi jak w niebie, na razie to wystarcza Nie chcę w tryby iść na niby niczym mechaniczna lalka A zwłaszcza teraz, gdy ja ją, a ona mnie kocha I jestem tego pewien, że to nie miłość na pokaz X4 Zaufaj mi, pamiętam jak pięknie było wtedy Tylko ja, tylko my, razem tak w siebie wtuleni Aby nie liczył się czas, choć on też chciał dla nas zwolnić Byś nie miała wątpliwości ile w nas jest nas, miłości Wiesz co w tobie kocham, gdy jestem przy tobie blisko Rozpalasz we mnie płomień, który wpada w palenisko W którym zwyczajny człowiek widzi ogień, żar, nic więcej Ty widzisz ten jeden płomień i czujesz me intencje Dlatego ten list piszę i ważne jest to wszystko Gdy oni się cieszą ogniem, ty zachwycasz jedną iskrą Życzę ci z całego serca, by dzień zawsze się układał I już na samiutkim końcu serdecznie cię pozdrawiam To nie jest moja wina To nie jest moja wina X2