Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
BAUNS
White 2115
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Najpierw jeden shot, potem daj to jeszcze raz
Chcę tańczyć całą noc, jakby miał się kończyć świat
Spędziłem cały sos na dobrze stracony czas
Nie martw się, że zgubisz krok, tylko ruszaj się jak ja
Bo najważniejszy jest bounce, bounce
Najważniejszy jest bounce, bounce
Najważniejszy jest bounce, bounce
Bo najważniejszy jest bounce, bounce, bounce, bounce
Poznałem ją w Energy 2000, a w klubie leciał Pitbull
Ona wzięła siebie to, co modne
Bo tak wygodniej było tańczyć po drinku, ej
Przyjechałem tu dać zagrać koncert
Po północy przynieść ludziom słońce
Zatańcz dla mnie, jakbyś była w transie
A tylko popatrzysz sobie zazdroszczę
Wszędzie sami spoceni goście
Tylko ty pachniesz jak kwiatki na wiosnę
Upalony jointem krzyczę do ludzi
Głośniej, głośniej, głośniej, głośniej, głośniej, głośniej
Głośniej, głośniej, głośniej, głośniej, głośniej, głośniej, głośniej
Wszystko poza tobą jest nieistotne
Pytała się after w hotelu
Dzisiaj przy tobie nie zasnę w hotelu
Modelka w pokoju ma butelkę alkoholu i kamagrę w portfelu
Pyta, czy będę na zawsze, aż zabraknie tlenu
Chyba przesadziłem z leanem, więc jedynie mogę ci przyznać
Że będę dziś najwyżej w pomieszczeniu
Najpierw jeden shot, potem daj to jeszcze raz
Chcę tańczyć całą noc, jakby miał się kończyć świat
Spędziłem cały sos na dobrze stracony czas
Nie martw się, że zgubisz krok, tylko ruszaj się jak ja
Bo najważniejszy jest bounce, bounce
Najważniejszy jest bounce, bounce
Najważniejszy jest bounce, bounce
Bo najważniejszy jest bounce, bounce, bounce, bounce
Ona się jąkała, bo jest na-na-najebana
Ja znam język ciała lady, chcę się do GaGa dać
Palar imprezuje w Stanach, oh my God, oh my God
Najlepiej opalony białas, na-na-na, na-na-na
Zabawa, imprezka czy nie?
Zajarać headsa czy nie?
Unikać kurewstwa czy nie?
Byłaś kiedyś w kasynie?
Dziś się najebię, czy to w ogóle potrzebne?
To pewnie, że tak
Pewnie byś była szczęśliwsza beze mnie
Serce nie sługa i nie słucha nas
Bass, bass, nakurwia bas
Ona nią trzęsie, a łajzo nas
Raz, dwa, trzy, cztery
Tysiące ludzi, liczymy na was
Ona pyta, czy będę pił z nią gin i tonic
W klubie ze szklanki, ej
Młody Palarczyk, Henny i blunty to mi wystarczy, ej
Daj to jeszcze raz
Daj to jeszcze raz
Daj to jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz
Bo najważniejszy jest bounce, bounce
Najważniejszy jest bounce, bounce
Najważniejszy jest bounce, bounce
Bo najważniejszy jest bounce, bounce, bounce, bounce