Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Noc Rozliczenia
Young Multi
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Sharky...
Chcieli mnie zabić i robili wszystko by w końcu zagłuszyć mój głos
Pierdolę scenę i waszych mentorów, bo stworzyłem nową wciąż idąc pod prąd
Nie robię rapu, ja żyję wciąż trapem, zabiorę wam pliki, zabiorę wam sos
Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc
Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc
Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc
Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc
Wszystko to robię dla taty i mamy by zostawić ślad gdy odejdziemy stąd
Ja rzygam jak słyszę ich kłamstwa
Już przestań pierdolić, życie to nie bajka
Strażnicy hip-hopu, a mydlą Ci oczy
Nie jestem dzieckiem, gdzie jest prawda?
Fałszywi krzyczą tu najgłośniej
Już nie raz słyszałem historie, że banan
Jebany pajacu, no jaki banan?
Cyfry moje jakbym mieszkał w Stanach
Cyfry jak w stanach, dumna jest mama
Gdy rozpierdalam jebaną scenę
Ojciec pomoże, zawsze odbierze
Wychował w wierze, dlatego wierzę
W siebie no i w tą karierę
Wjechałem z buta, a nie z zaproszeniem
Płonę na scenie, leci to w eter
Robienie forsy to me przeznaczenie, yeah...
Me przeznaczenie, yeah...
Chcieli mnie zabić i robili wszystko by w końcu zagłuszyć mój głos
Pierdolę scenę i waszych mentorów, bo stworzyłem nową wciąż idąc pod prąd
Nie robię rapu, ja żyję wciąż trapem, zabiorę wam pliki, zabiorę wam sos
Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc
Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc
Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc
Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc
Wszystko to robię dla taty i mamy by zostawić ślad gdy odejdziemy stąd
Mieszkam całe życie w bloku, a nie robię z siebie gangusa
Wolałem ćwiczyć ciągle flip'y, nie chodzic napity, nie chodzić na bitwy
No pokaż, że kłamię
Nie muszę pogrubiać wokali, byś myślał, że jestem prawilny
Ja w głowie mam ciągle te liczby, jebać te zasady i jebać te beefy, jebać te beefy (wo-wo-wow)
Rapery się budzą po latach i w track'ach pierdolą o prawdzie
Fala zalewa kariery, a oni się boją bo stoją na tratwie
Z Passata przesiadałem się w Merca, mówili, "To nie wykonalne"
Dzięki Bogu nie przestałem, gdy mówili, "Multi nie wejdziesz na rapgrę"
Jebać tą rapgrę (yeah)
Te typy toną znów w kłamstwie
Pchają mnie w dół za przeszłość
A grają w fifkę przy kawce, no fajnie (no fajnie)
Teraz patrzcie karma wraca (yeah), każde kłamstwo żywot skraca (ej)
Chcieli mnie zabić i robili wszystko by w końcu zagłuszyć mój głos
Pierdolę scenę i waszych mentorów, bo stworzyłem nową wciąż idąc pod prąd
Nie robię rapu, ja żyję wciąż trapem, zabiorę wam pliki, zabiorę wam sos
Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc
Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc
Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc
Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc
Wszystko to robię dla taty i mamy by zostawić ślad gdy odejdziemy stąd...