Skip to content

Niech sobie śpi

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Młodą żonę mieć to takie frapujące Se tę polej mówi, niech opowie sam Jak sto lat temu na strzelnicy kwiatki strącał Ku chwale swej i uciesze dam Młodą żoną być to trochę inna sprawa A nie słuchałaś gdy ci tłumaczyli że Że rok czy dwa, że się nie obejrzysz nawet A pryśnie czar, przekonasz się Że ani ty, ani nikt go nie nauczy Choć może sam nawet chciałbym gdybym mógł Lecz minął czas przyswajania nowych sztuczek A każda grozi połamanie nóg Młodą żoną być, żyć syto i bezpiecznie Przecież chciałaś tak, no powiedz, no tak czy nie? Zaprzeczyłabyś, lecz wyszłoby niegrzecznie I już nie jest czym rozpłakać się Czy może śmiać gdy tak patrzysz na to wszystko Tam przy stole on w sawatce noc i śpi A tu chłopak co w tańcu cię przyciska I w ucho tak szepcze ci Że niech sobie śpi, że już nic go nie nauczy Że dla niego już i tak skończył się ten bal Że jak się chce to od wszystkiego można uciec Że ciebie żal, że życia żal Że ciebie żal, że życia żal Że ciebie żal, że