Skip to content

Choćbym miał zostać sam

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Jeżeli chcesz dziś oceniać mnie I uświadamiać mnie że robię coś źle Ty lepiej zobacz jak jest Kiedy od swoich snów sam odwracasz się A my co? Oh My idziemy przez to miasto I wiemy o tym że te światła nie zgasną oh I choć świat będzie wbrew grał Pędem nie śmiał będę się Choćbym miał zostać sam Co zrobię mając sześć zero na karku nie dbam o to Będę jeszcze żył pił będę na barku ten alkohol I przyjebię koko polecę loco hen wysoko Stamtąd już pewnie demony mnie do piekieł wloką! Piotr mi nie otwiera dla mnie tam miejsca nie ma Bo nie wierzę w to jak w te pierdolenie o przeznaczeniach Społeczeństwa te przeświadczenia że kto nie popiera ich toku myślenia W oku mgnienia to degenerat Niektórzy rówieśnicy Nie uwierzą że spełniam marzenia bo swoje powiesili na szubienicy I pytają czy mam dom żonę czy mam dzieci Mówią kredyt trzeba tu wziąć ziomie bo czas leci Kiwają przy tym głową patronują mnie Są mojego wzrostu ale widzą z góry mnie Ale gdy patrzę im w oczy i pytam czy nic w życiu by nie zmienili ich reakcja fascynuje mnie Unoszą w górę brwi czoło się marszczy w fale Mówią „Nie" ale w oczach nie ma blasku wcale Uśmiecham się i mówię: niech ci się farci dalej W duchu mówię sobie „Tak myślałem" ta Jeżeli chcesz dziś oceniać mnie I uświadamiać mnie że robię coś źle Ty lepiej zobacz jak jest Kiedy od swoich snów sam odwracasz się A my co? Oh My idziemy przez to miasto I wiemy o tym że te światła nie zgasną oh I choć świat będzie wbrew grał Pędem nie śmiał będę się Choćbym miał zostać sam Mój życiorys w Hollywood by wybrali na fabularny film Cały czas wygrywam jak DJ Khaled i Charlie Sheen Niunie chcą mnie bo nie mogą mnie mieć Najwyżej na jedną noc ale więcej? Co to to nie Moje serce zimne erytrocyty głodne Tych promili aż w moich oczach zobaczyłbyś obłęd Robię swoje i pierdole co w tej chwili modne Nawet jeśli ci dookoła mają z tym problem Showbiznes pozwolił mi wyjść z bloków Zostały mi po nim blizny na dłoniach od twist offów I nadal lubię tu pić w opór przystopuj Znajomi mi mówią ale nie widzę tu pit stopu Z boku dotykam non stop pokus spotykam noc po mroku Wpadłem do Sokoła raz Marysia była mocno w szoku Jak inni gdy mnie widzą nie mogę pozbierać się Mój hajs ma niezłe libido często idzie jebać się Mówisz życie masz chujowe Tomek z Bogiem Niezłe jaja kurwa zrób sobie kogel mogel Moje życie omiń ziomek bez serca Jak po walce z Khanem ale to teraz cena wolności ziomek Dla wielu idę tu pod prąd mi z tym dobrze Bo nie obchodzi mnie czy przyjdzie ktoś na mój pogrzeb Liczy się to co teraz dlatego takie tracki gram Spotkasz mnie w klubie czy na ulicy jestem taki sam Nie udaję nikogo by komuś opchnąć coś Tacy co tak robią to mogą w pompę mnie cmoknąć ziom V N M pierdolnę to markerem Napiszcie mi na granicie był wolny i znał cenę Jeżeli chcesz dziś oceniać mnie I uświadamiać mnie że robię coś źle Ty lepiej zobacz jak jest Kiedy od swoich snów sam odwracasz się A my co? Oh My idziemy przez to miasto I wiemy o tym że te światła nie zgasną oh I choć świat będzie wbrew grał Pędem nie śmiał będę się Choćbym miał zostać sam Jeżeli chcesz dziś oceniać mnie I uświadamiać mnie że robię coś źle Ty lepiej zobacz jak jest Kiedy od swoich snów sam odwracasz się A my co? Oh My idziemy przez to miasto I wiemy o tym że te światła nie zgasną oh I choć świat będzie wbrew grał Pędem nie śmiał będę się Choćbym miał zostać sam