Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Lovesong feat. Cywinsky
Bonson
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Miała długie czarne włosy, ładne zdjęcia,
Czerwone usta, kumple chcieli za mnie wejść tam.
Powiedzieliśmy sobie w tę chyba w sylwestra,
A tydzień później powiedziała, że wyjeżdża.
Druga miała czarne włosy tak jak pierwsza
I parę wad, i kłamie w oczy tak jak pierwsza.
Gdyby nie to, to mogłem nosić ją na rękach,
Chociaż nie bardzo już pamiętam.
Trzecia miała fajne loki, dres, airmaxy,
I przewinąłem u niej dwa tysiące jedenasty,
I długa to historia, szkoda niejednej szansy,
Choć dzisiaj dzwoni do mnie, gdy jej chłopak się nie patrzy.
Czwarta ma mi za złe miech i ma rację,
Bo chyba zachowałem się jak śmieć, gdy na klatce
Powiedziałem, że już jestem jej i na zawsze
Oddała mi się za "Cześć, bywaj z fartem".
Przeżyć i zapomnieć,
Każda jedna, hej, każda jedna.
Przeżyć i zapomnieć,
Każda jedna, każda jedna.
Nie uwierzysz, czasem drażni mnie, ten tłok i zamęt.
Nie uwierzysz, czasem drażni mnie, ten tłok i zamęt.
Nie patrzę w dół, określam przód,
Wiesz, że nigdy nie zapomnę.
Piąta miała blond włosy i kilka chwil,
Nagrałem dla niej jedną zwrotkę na trzysta mil.
Rzuciła wszystko, żeby wrócić i wyszła z tym słabo trochę,
Nie nagrałem dla niej już nic a nic.
Wracała trzecia i na dziś to trochę smutne,
Bo chyba tak wracała do mnie, gdy odniosłem sukces.
Łamałem za nią szczęki, chroniłem, by po wódce
Wyrwać telefon z ręki, chować jej łzy w poduszkę.
Szóstą poznałem chyba gdzieś na jednej z imprez,
Pytała czy nie ma problemu, jeśli będzie z synkiem.
Były spacery, choć mówili jej, że zniknę,
Pożegnaliśmy bez afery się, a nie jak zwykle.
Wróciła do Polski, wiesz jak jest z tą wódką
I po dziesięciu latach nagle stała się tą siódmą.
Chciała zakryć moje blizny, biec po jutro,
I przykro mi, że nie umiałem dać jej tego, znów coś.
Ósma miała dla mnie serce, dobre prace,
Chciała, bym został dłużej, znosiła moje kace.
Ale moje życie stało się problemem, może z czasem,
I znów zamknąłem drzwi za sobą, znowu nie tym razem.
Przeżyć i zapomnieć,
Każda jedna, hej, każda jedna.
Przeżyć i zapomnieć,
Każda jedna, każda jedna.
Nie uwierzysz, czasem drażni mnie, ten tłok i zamęt.
Nie uwierzysz, czasem drażni mnie, ten tłok i zamęt.
Nie patrzę w dół, określam przód,
Wiesz, że nigdy nie zapomnę.