Skip to content

Szara strefa

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

(Czuję się jak w szarej strefie, reszta idzie w cień) (Jeśli działam tu jak inni, gdzieś zatracam chęć) (Po swojemu chcę się wybić, by odnaleźć brzeg) (Złe przeczucie zmieść, się odnaleźć, god damn) (Wrócą to, co mieli zabrać, hej) (Na to nie dam się już nabrać, więc) (Żyję trochę jakby z dala, ej) (Reszta pozostanie) Pośród szarych stref, błądzimy za cieniem pośród pragnień Gdy zamykam oczy, chciałbym poczuć się jak dawniej Nie myśleć, gdzie mnie zaprowadzi szlak Tylko iść przed siebie, z odwagą przez świat Pośród szarych stref, w labiryncie znaleźć miejsce Pozwól oddychać, daj mi wolną przestrzeń Choć za plecami wojna tłumi mój głos Tylko w naszych rękach jest los W ciągłej walce za często umyka mi Co w życiu ważne, by koloru nabrały dni Układam mindset, chwile ulotne jak dym Znowu nie zasnę, cały świat obraca się w pył Choćby wiał wiatr i sypało piachem w oczy, w stronę światła Idę i pamiętam, że pamięta wszystko karma Oby to, co miała, mogła w końcu zabrać Znam od dawna życia soundtrack Ej, wiem w którą stronę mam biec Choć tonę, rodzę się na nowo, daj mi na wszystko lek Wszystko dobrze z moją głową, słyszę sumienia szept Ja też chciałem być tylko okej Wobec wszystkich, potem okazało się, kto tu jest śliski Dlatego koło siebie mam tylko tych bliskich Których podpowiada instynkt Znają moją drogę i noszą te same blizny (blizny) Pośród szarych stref, błądzimy za cieniem pośród pragnień Gdy zamykam oczy, chciałbym poczuć się jak dawniej Nie myśleć, gdzie mnie zaprowadzi szlak Tylko iść przed siebie, z odwagą przez świat Pośród szarych stref, w labiryncie znaleźć miejsce Pozwól oddychać, daj mi wolną przestrzeń Choć za plecami wojna tłumi mój głos Tylko w naszych rękach jest los Czuję się jak w szarej strefie, reszta idzie w cień Jeśli działam tu jak inni, gdzieś zatracam chęć Po swojemu chcę się wybić, by odnaleźć brzeg Złe przeczucie zmieść, się odnaleźć, god damn (god damn) Wrócą to, co mieli zabrać, hej Na to nie dam się już nabrać, więc Żyję trochę jakby z dala, ej Reszta pozostanie dla mnie Może coś mnie tu znieczuli, kiedy stawiam kroki? Może będę umiał zgubić, co od zawsze ciąży? Dziś już nie ma opcji wrócić, wiem, że nie zapomnisz Dookoła ludzi pełno, każdy studzi smak emocji Ah, ulatuje wszystko, co nas łączy Jak, skoro razem mieliśmy się wznosić? Grad, niczym w morzu potrzeb parę kropli Kart nie obrócę już, wiem, muszę trwać aż zamknę oczy (zamknę oczy) Pośród szarych stref, błądzimy za cieniem pośród pragnień Gdy zamykam oczy, chciałbym poczuć się jak dawniej Nie myśleć, gdzie mnie zaprowadzi szlak Tylko iść przed siebie z odwagą przez świat Pośród szarych stref, w labiryncie znaleźć miejsce Pozwól oddychać, daj mi wolną przestrzeń Choć za plecami wojna tłumi mój głos Tylko w naszych rękach jest los