Skip to content

CZTERY PORY ROWU

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Witamy w Babiczach, tu rozkurwianie to zwyczaj Nie jestem na liścia, ani na liście Więc się nie mogę wypisać Każdy by chciał do koryta, tu zawsze otwarte drzwi Zajadaj byku nie pytaj, ej, bon appetit To jak aquapark, wjeżdżam dziś z grubej rury na hurra Szukałem w szafie i w pufie, dalej nie ma na nas chuja Za rok Wielka Krokiew, lecę po rekord na pewno się uda Ty jak chcesz wlecieć na nasz poziom dziwko, to sobie wejdź na ePUAP Leje się szampan, fan i fanka, stawiają za nami mur Jaki szampan? Jaka fanka? Rów to rodzina i chuj Nic nam nie spadło z nieba, jak nie? Kiedyś mnie ptak osrał Kurwy chciałyby siać postrach, ale mogą mi siurka possać Wieczór wóda, rano klin, powtórz do oporu Tu się tańczy cały rok, cztery pory rowu Nie pytaj po co, nie pytaj gdzie, okej Nie pytaj po co, nie pytaj gdzie Wieczór wóda, rano klin, powtórz do oporu Tu się tańczy cały rok, cztery pory rowu Nie pytaj co, nie pytaj gdzie, nie pytaj, jaka ulica (ej) Witamy w Babiczach