Skip to content

ŚMIECI

Rusina
Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Robię te dupy ze śmieci robię te dupy na śmieciach Jeśli chce osiągnąć coś nie mogę dalej bo utknę na śmieciach One widziały mnie jakbym był kimś wtedy bym się nie spodziewał Mogło nawijać makaron na uszy ja wiem kto jest prawdziwy teraz Moja dłoń na ich portfelach moja twarz na jupiterach Nigdy mi na tym nie zależało ale nie mogę się już nabierać Dziękuje dla mych weteran robię dla młodych pokoleń Mogę być częścią tej sceny ale wole ja rozpalać cały ogień Kolejna sama i kolejna drama i znowu passa niepowodzeń Znowu nagrania i nowe doznania i jestem w tym najlepszy koleś Oni widzą we mnie przyszłość pokazali miłość i nikt nie kazał im tu podejść (nie nikt nie kazał im tu podejść) Mam tyle zwątpienia już w siebie że myślę czy jestem gotowy to nie wiem Nie chce wracać do przeszłości choć ciągle nią żyję wolę mieć chociaż nadzieję Ryzyko jakie podejmuję tu każdy z nas może mieć haniebną cenę Czuję że moje życie toczy się tak jak film byle nie z Tonnym Montaną na czele Byle nie z tobą na czele a raczej ze mną na czele Biorę kluczyki i opuszczam celę przepraszam mamo ty wiesz że w to wierzę Ja jestem wyjątkiem bez reguł Jak chcesz poznać moje zasady to wiedz że się z ziomem podzielę Zrobiłem tyle dobrego dla bliskich wiem że karma wróci mam taką nadzieję Robię te dupy ze śmieci robię te dupy na śmieciach Jeśli chce osiągnąć coś nie mogę dalej bo utknę na śmieciach One widziały mnie jakbym był kimś wtedy bym się nie spodziewał Mogło nawijać makaron na uszy ja wiem kto jest prawdziwy teraz Moja dłoń na ich portfelach moja twarz na jupiterach Nigdy mi na tym nie zależało ale nie mogę się już nabierać Dziękuje dla mych weteran robię dla młodych pokoleń Mogę być częścią tej sceny ale wole ja rozpalać cały ogień