Spowiedź
Popularity · Low
Listen
YouTube
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Bywało źle, ale to już jest zamknięta sprawa
Nikt mi nie powie, że czegoś znowu nie wypada
Mam ludzi co, będą ze mną w ogień skakać
I dzięki nim zawsze mam gdzie wracać
W głowie, w głowie blok, ale wyjdę stąd na prostą
Choć nie było łatwo trzeba było z tym dorosnąć
Miasto zapamięta ksywę, już nie dam się na dno ściągnąć
I mogą zamknąć drzwi, mam lepszy widok przez okno
Długie Trasy, sceny, a to wszystko było poza
Teraz śpię spokojnie, bo spokojna w końcu moja głowa
Moi ludzie wiedzą, że te ruchy to też wielkie słowa
Biorę ją na Backstage, twoi ludzie to się mogą chować
Sporo czasu miałem więc pora wyrzucić to
Nawet kiedy próbowali wyrwać mi z ręki coś
Każdy ruch to nowy dzień, mamy z tego mieć sos
Jak umrzemy młodo chociaż po nas zostanie głos
Płać mi becel
Za rapy chce nową corvette
Jest coraz lepiej
Was dalej gul jak nigdy piecze
Co się odwlecze
To nie uciecze zrywam pieczęć
Na scenie flesze
Od dobrych ruchów jestem specem
Chcieliby to dotknąć, ale mogą tylko marzyć
Widzę jak się czaisz na to, ale nie wiesz ile waży
Mam pod sobą swoich ludzi, oni są jak drogowskazy
Ale uwierz, los nie zawsze był łaskawy
Teraz świat mam jak w kreskówkach i bajkach
Były plany i zapaliła się lampka
NIe dawali zbytnio szans po rozdanych kartach
Ale wierzyła w to garstka i dalej wierzy garstka
Ona dzwoni mi po nocach, mówi, że mi idzie dobrze
Co za chwilę zrobie, to głową nie pojmiesz
Wszystko rośnie, co raz trudniej mnie zapomnieć
No to biorę to na bary, bo już opcji nie ma że się cofnę
Sporo czasu miałem więc pora wyrzucić to
Nawet kiedy próbowali wyrwać mi z ręki coś
Każdy ruch to nowy dzień, mamy z tego mieć sos
Jak umrzemy młodo chociaż po nas zostanie głos